Centrum, obrzeża czy przedmieścia?

miasto-czy-przedmiescia_

„Kupuję mieszkanie” – te dwa słowa tak naprawdę oznaczają nieustanne podejmowanie decyzji i szereg kompromisów. Żeby zawęzić swój krąg poszukiwań, przede wszystkim trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie – GDZIE chcę mieszkać? Jeśli zależy Ci na stosunkowo dużym metrażu, dobrej jakości, ale i niskiej cenie, trzeba nastawić się na codzienną, dłuższą podróż do centrum.

KONKRET: Ceny mieszkań w centrum Szczecina potrafią przekroczyć 10 tys. za m2 w topowych lokalizacjach. Za 40-metrowe lokum na ul. Mariackiej zapłacimy tyle, co za 70 m2 na obrzeżach.

Plusy mieszkania w centrum są oczywiste, za to o takich dobrach jak przestronny taras czy ogród można zapomnieć. Oddalając się od śródmieścia liczba nieruchomości z przydomowymi ogródkami i miejscami na długie spacery rośnie. I tutaj stajesz przed wyborem: czy zdecydować się na mniejszy metraż i dzięki temu ominąć poranne korki (niestety nie za darmo), czy może więcej przestrzeni, jednak do pracy trzeba będzie wyjechać przynajmniej pół godziny wcześniej?

Cicho sza…

Mieszkasz w centrum. Podróż do pracy i z pracy przebiega komfortowo. Nadchodzi czas na wieczorny relaks. Włączasz ulubioną muzykę/film, uchylasz okno, żeby wpuścić trochę świeżego powietrza, rozsiadasz się na kanapie i … nie słychać telewizora. Niestety w śródmieściu ciężko o spokój. Zawsze można wybrać lokal w oficynie, ale wtedy może się zmienić wyłącznie źródło odgłosów, niekoniecznie ich natężenie.

Wybór lokum w centrum miasta to wyzwanie. Tramwaje, samochody, sklepy – a wraz z nimi dostawy, sąsiedztwo szkół czy restauracji. W większości przypadków trzeba będzie wybrać „mniejsze zło” i odpowiedzieć sobie na kilka pytań, np.: czy godzę się na huk samochodów dostawczych rano, czy akceptuję zapachy i hałasy knajpy w nocy? Śródmieście zawsze dostarczy rozrywki, a z wieczornego piwka można wrócić piechotą. Ale jak wybrać mieszkanie, w którym „zabawa” nie będzie trwała wiecznie? Kluczem jest orientacja w sąsiedztwie i upewnienie się, że lokale usługowe w pobliżu mają pozwolenie na prowadzenie wyłącznie działalności nieuciążliwej.

Przyszłe potencjalne sąsiedztwo

Oddalając się od centrum wbrew pozorom łatwiej przeoczyć potencjalne niedogodności. W końcu czeka balkon, taras, ogród, zapewnione miejsce parkingowe i mnóstwo przestrzeni dookoła. W przypływie tych dobroci człowiek niestety traci czujność. A tej nigdy za wiele. Kiedy wokół osiedla znajduje się podejrzanie dużo niezabudowanych terenów, warto sprawdzić plan zagospodarowania przestrzennego – aby nie okazało się, że przed oknem wyrośnie w przyszłości autostrada, szybka kolej miejska lub centrum handlowe. Jeśli wiadomo, że za płotem buduje się kolejne osiedle, zawsze bierzcie pod uwagę najmniej optymistyczną wersję – minimum odległości między budynkami określone w przepisach. Może się okazać, że nie tylko nowe sąsiedztwo zagrodzi dostęp do promieni słonecznych, ale także dystans będzie na tyle niekomfortowy, że z Waszego mieszkania będzie widać zawartość garnka sąsiada.

Kiedy uporamy się już z tymi wszystkimi pytaniami i zawęzimy krąg poszukiwań do konkretnych dzielnic, czas zastanowić się nad interesującym nas metrażem i układem.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *